Czy to kryminał, czy to farsa można by pomyśleć, patrząc na tytuł książki Mateusza Pakuły pt. Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję, nominowanej w 2022r. do NL Gdynia. Wtedy autor powiedział: Oddałbym wszystkie nominacje i nagrody, żeby żył albo chociaż umierał bez bólu. Różnorodna w formie książka jest rodzinną historią cierpienia i umierania ojca chorego na raka trzustki. Powyższe nie oddaje tego, o jakich doświadczeniach, uczuciach, rozterkach, bezradności wobec choroby i systemu autor opowiada i w jaki sposób.
Nie chcąc sprowadzić naszej dyskusji do problemu eutanazji czy dobrej śmierci, skupiliśmy się na obrazie codzienności naznaczonej chorobą oraz sile rodziny, miłości, wspieraniu się, zwątpieniach, buncie, próbach ulżenia w cierpieniu w momencie całkowitej degradacji organizmu.
Lektura niełatwa, ale polecamy ją. Może ułatwi komuś przejście przez sytuację graniczną lub wywoła, jak chciałby autor, dyskusję o eutanazji, o której myśli się inaczej, gdy trzeba przeżyć to, o czym napisał Mateusz Pakuła.
Ewelina Roszman wraz z klubowiczkami i klubowiczem
DKK dla Dorosłych w MBP w Wejherowie





