Polecam, nie tylko na czas wakacyjnych podróży po Polsce, niezwykle oryginalnie wydaną książkę „Warszawa kobiet” Sylwii Chutnik. Oryginalność owa polega, m.in., na równolegle ułożonym tekście w języku polskim i angielskim, co wydawca anonsuje na okładce: Parallel text in Polish and English; tekst angielski wyróżniony jest barwną czcionką. Ponadto szata graficzna książki to fotografie: obiektów, pomników, szyldów, fragmentów fasad, ulic, witryn, plany miejsc oraz ilustracje Agaty Nowickiej portretującej swoistą kreską wiele bohaterek, których fotografie nie oddałyby duchowości kobiet i czasów, w których żyły.
Czemu to służy? Odpowiem słowami autorki: Warszawianki fundowały klasztory, budynki użyteczności publicznej, projektowały i rzeźbiły, uczyły[…], pisały książki i opiekowały się biednymi i chorymi. Gdzie one teraz są? […]Otóż, nie ma ich nigdzie. Najwyższa pora zająć się tym, zadbać o pamięć kobiet, którym tak wiele zawdzięczamy.
Sylwia Chutnik dokonała ogromnej pracy badawczej i tak, np. strony 54-55 zawierają sylwetki dwudziestu czterech kobiet, od Cezarii Baudoin de Courtenay, Marii Eichlerówny czy Marii Walewskiej po Annę Potocką z Tyszkiweiczów, aż po Justynę Chopin i Anitę Dymszównę. Przypomnieniu działań, czynów, osiągnięć, pracy, walki, twórczości tych kobiet towarzyszy opis miejsca, w którym żyły czy pracowały, wzbogacony o szczegóły obyczajowe, polityczne, artystyczne, których nie znajdziemy w najbardziej opasłych dziełach historycznych. Całość ma formę przewodnika, np. Wracamy do ulicy Ząbkowskiej. Tu zaczyna się praska Starówka. Wzrok przyciągają odnowione kamienice[…], murale, pracownie artystów. Przed wojną porządna ulica ze sklepikami, warsztatami, zamieszkiwana przez dorożkarzy i kolejarzy, po wojnie, jak większość ulic Pragi zyskała miano….” Takimi komentarzami autorce udało się odtworzyć klimat czasów, w których żyły bohaterki jej książki. „Kroczymy” tą ulicą, by poznać dom Róży Kwiatkowskiej, który współtworzył specyficzny klimat przedwojennej Pragi, a dalej, na Ząbkowskiej 17 poznajemy siedzibę komendantki łączniczek powstania warszawskiego, Lucyny Wilczyńskiej, ps. Wilma i jej losy. To przykład mało znanej osoby i miejsca, w którym żyła. I tak przez czterysta /podzielone przez dwa, bo wersja po angielsku to połowa książki/, stron, poznając niezwykłe kobiety i miejsca w Warszawie, do których nie kierują się tradycyjne wycieczki miejskie i o których nie piszą podręczniki szkolne.
„Warszawa kobiet” S. Chutnik to piękna opowieść o kobietach Warszawy, Warszawie, czasach dawnych i współczesnych, to w końcu oryginalny w treści i formie przewodnik po naszej stolicy, z którym nie zbłądzimy, wchodząc w najbardziej nawet ciemne zakamarki miasta.
Danuta Loewenau
/DKK Wejherowo/




